2019-11-04

Polityka, obyczaje i pieniądze

Polityka, obyczaje i pieniądze
Krzysztof Szczerbacz, Kierownik Zespołu Badawczego w ARC Rynek i Opinia

Znacząca część konsumentów w targetach to osoby, które urodziły się pod koniec lat 80-tych lub jeszcze później. Nie mogą więc one pamiętać czasów PRL, kartek, oranżady w torebkach czy „Niewolnicy Izaury”. Nie pamiętają pustych półek sklepowych, kolejek za proszkiem do prania, papierem toaletowym, a pomarańczy używają tylko do Aperol Spritz. Warto spojrzeć z dystansu na ostatnie 30-lecie pod kątem najważniejszych wydarzeń i zjawisk, które miały wpływ na nastroje społeczne.

W ciągu ostatnich 30 lat dokonały się w Polsce nie tylko zmiany gospodarcze ale i obyczajowe. W latach 90-tych przeżyliśmy inflację, denominację, reformy Balcerowicza i Buzka, prezydenturę Wałęsy i powódź stulecia. Na świecie szalały wojna w Zatoce Perskiej i na Bałkanach, a w Rosji – rozpoczął się kryzys finansowy. W latach dwutysięcznych bezdyskusyjnie najważniejszym wydarzeniem dla Polaków było wejście naszego kraju do Unii Europejskiej, a na świecie tragiczne wydarzenia: atak na WTC, tsunami na Oceanie Indyjskim i kryzys gospodarczy w USA. Obecna dekada rozpoczęła się katastrofą w Smoleńsku – traumą, która podzieliła Polaków na dwa przeciwstawne obozy. Wydaje się, że pozostałe kwestie mają swoje źródło w tej opozycji oraz w triumfalnym odrodzeniu idei populizmu.

Biorąc pod uwagę nastroje Polaków w mijającym dziesięcioleciu w/w wydarzenia bez wątpienia miały wpływ na poziom satysfakcji i wskaźniki optymizmu konsumenckiego. Jednak główną determinantą pozostaje koniunktura. Polacy w 2019 roku nie obawiają się kryzysu, mimo opinii ekonomistów wieszczących jego nadejście i widzą przyszłość raczej w jasnych barwach.

Jako że zasobność portfela Polaków znacząco wzrosła (średnie miesięczne dochody brutto podwoiły się od 2000 roku: 1923 zł vs 4271 zł w 2017 r., źródło: GUS), to czują się oni bardziej pewnie i mają mniej obaw dotyczących tego, co ich czeka. Jednak o ile jeszcze kilka lat temu docenialiśmy środki płynące z Unii Europejskiej nad Wisłę, to teraz nieco zapominamy o tym, że bez nich nie byłoby możliwe polepszenie całej infrastruktury w kraju, a częstokroć w ogóle jej powstanie. Nie powstawałyby nowe przedsiębiorstwa, nie rozwijałyby się istniejące.

Można powiedzieć, że czujemy się nadal „zieloną wyspą” w Europie. W ciągu ostatnich 10 lat wzrosła samoocena sytuacji materialnej gospodarstw domowych i gospodarczej kraju. Niemal połowa Polaków jest zdania, że w ciągu najbliższych kilku lat ich sytuacja finansowa ulegnie dalszej poprawie. Mało tego. Jesteśmy przekonani, iż teraz jest ten czas, by inwestować, zatem mamy też większą skłonność do podejmowania ryzyka.

Jednocześnie – kiedy lepiej się nam powodzi a podaż dóbr jest wysoka – chcemy coraz bardziej racjonalnie wydawać pieniądze. W ostatniej dekadzie wzrósł odsetek osób, które deklarują, że ograniczyły swoje wydatki na podstawowe potrzeby dnia codziennego.

Jeśli chodzi więc o aktualną ocenę perspektyw, kluczowy tu jest własny status materialny. Mniej ważne są zmiany na szczytach władzy, łamanie konstytucji, napływ emigrantów, prawa mniejszości, a istotne jest, ile mamy pieniędzy w kieszeni i czy starcza nam do pierwszego. Dlatego większość Polaków uznaje, że obecny rząd robi dużo więcej niż wszystkie poprzednie, by poprawić warunki materialne społeczeństwa.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nasze dzieci i wnuki będą wspominały obecne czasy lepiej niż my swoje życie przed 1989 rokiem.


Ilustracje wykonane przez pracowników ARC Rynek i Opinia dedykowane wybranym najważniejszym wydarzeniom w ciągu ostatnich 30 lat.

Plakaty_wydarzenia
ARC Rynek i Opinia na swoich stronach www wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia odwiedzającym naszą stronę maksymalnego komfortu podczas jej przeglądania. Więcej informacji o tym czym są pliki cookies znajduje się w Polityce Prywatności . Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Akceptuję
pixel